poniedziałek, 11 lipca 2011

Nie chciałam.. ale wróciłam.

Dziś wróciłam... to koszmar !
Tam było po prostu ... zajebiście.
Wspaniałe chwile i oczywiście wspaniali ludzie, których nigdy nie zapomnę.
Kiedy wieczorem leząc na trawie, na czubku gór Alp i popijając gorącą czekoladę..
czułam, że.. jestem wolna, ale jednocześnie, że za jakiś czas będę musiala powrócic do mojej szarej codzienności..
I właśnie teraz.. czuję pustkę. Nie wiem co mam ze sobą zrobić..
Chciałabym powtórzyć te dwa boskie tygodnie..
Ale nie byłyby takie przecież gdyby trwały jeszcze dłużej..
To niesamowite uczucie..
Szkoda, że ON tego nie rozumie..
Nie rozumie tego, że ktoś, taka zwykła osoba, siedzi gdzieś na ogromnej górzystej polanie, na drugim końcu świata, gapi się w niebo i cały czas myśli tylko o .. nim.
To wszystko jest takie niezrozumiałe i poplątane.. ale jednak do czegoś prowadzi.. i ja będę czekać..
nie poddam się tak łatwo.. ja żyję swoim życiem a nie innych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz