Nieważne :D
Te wakacje zakończyły pewien etap w moim życiu..
nowa szkoła.... no i ON.
Kurde, jak ten czas szybko leci ..
Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela. Styczeń, luty, marzec...grudzień. Wiosna, lato, jesień, zima. Święta, nowy rok, święta, wakacje. Słońce, deszcz, śnieg. I tak w kółko. Jeszcze wczoraj był listopad, dziś już lipiec. Jak ten świat ucieka nam między palcami... Nim się obejrzymy minie kolejny rok, kolejny, kolejny... Najlepsze lata życia nam uciekają, choć w sumie nie można stwierdzić, że są one lepsze od innych, ponieważ każde wnoszą coś do naszego życia. Jednak pięknym byłoby zatrzymać jakoś te pędzące wskazówki zegara naszego życia...
Ale jest dobrze. :D
Dziś idę do Patrycji do jej domku na noc.. ;> z Nikolą . ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz